ARTYKUŁY/MEDYCYNA NATURALNA/DZIĘKI KURACJI TEJ UKRAIŃSKIEJ ZIELARKI…
Dzięki kuracji tej ukraińskiej zielarki włosy rosną 17 RAZY SZYBCIEJ!

Pani Larysa Rusalka (77 l.), Zakarpacie (Ukraina)
Pani Larysa mieszka w małej, odciętej od świata wiosce. Na górzystym zachodzie Ukrainy. Mieszkańcy mówią o niej po prostu „babcia” i każdy wie, o kogo chodzi. Mówią też „ta z włosami do ziemi” i też wiadomo, że chodzi o panią Larysę, która – mimo że ma już 77 lat –ma piękne gęste włosy, sięgające niemal do ziemi!
Larysa nie miała łatwego życia
„Ja się niedługo po wojnie urodziłam. Życie bardzo ciężkie wtedy było. Wszędzie ruiny, bieda i choroby. Moi rodzice i starsza siostra na tyfus zachorowali. Aż trudno w to uwierzyć, ale wszyscy troje tego samego dnia pomarli, a ja sama sierota zostałam! Babcia się mną zajęła. Była znaną w okolicy zielarką. Wtedy trudno się było do lekarza dostać, więc ludzie, jak ich głowa bolała czy problemy z brzuchem mieli, to po zioła do mojej babci przychodzili. Jedzenia też wtedy brakowało, to babcia robiła dla mnie i dla siebie zupy z ziół i roślin różnych. Z jagód i dzikich owoców robiła kompoty i kisiele, a z mąki i korzeni takie małe placuszki smażyła…” – wspomina pani Larysa.
„Kiedy miałam 16 lat, bardzo mi włosy zaczęły wypadać. Takie młode dziewczyny lubią się chłopakom podobać, a mnie włosy garściami wypadały i ściąć musiałam. Brzydko wyglądałam i dużo płakałam przez to. Babcia wtedy dużo różnych ziół nazbierała, zmieliła, papkę z nich zrobiła i mi codziennie to na głowę nakładała. Włosy nie tylko przestały wypadać, ale zaczęły szybko rosnąć, aż wyrosły takie prawie do ziemi! Na dodatek gęste i grube, mimo że wcześniej cienkie i liche były.
Dzięki tym włosom znana się zrobiłam w okolicy. I takie do tej pory mam! Niektórzy ludzie mówią, że jestem już za stara, żeby takie długie włosy nosić, ale mnie to nie interesuje! Moja sprawa, takie mi się podobają! Babcia moja umarła, kiedy 19 lat miałam, ale jej ziołową recepturę na włosy pamiętam do dziś! Babcia mi dokładnie wyjaśniła, jak ją zrobić.
Kilka lat temu przyszła do mnie młoda kobieta po ciąży. Miała problem z wypadaniem włosów – straciła ich tak dużo, że wstydziła się z domu wychodzić. Aż takie łyse placki na głowie miała! Przygotowałam dla niej ziołową miksturę, taką samą jak moja babcia robiła, żeby ją sobie w skórę głowy wcierała. Włosy jej wypadać przestały. A po kilku miesiącach to miała dłuższe i ładniejsze niż przed ciążą!
Wieści o mojej miksturze rozeszły się po okolicy!
Dużo kobiet do mnie przyjeżdżało – po porodach, po chorobach albo takie, co całe życie cienkie, liche włoski miały, a po moich ziołach takie do pasa im rosły! I łysi mężczyźni przyjeżdżali! Jak jakiś łysy chłop szedł przed wieś, wszyscy wiedzieli, że on do mnie idzie!”
Jak działa kuracja zielarki Larysy?

Etap 1:
Skóra głowy zostaje nasycona skoncentrowaną mieszanką roślinnych fitoskładników, flawonoidów oraz cennych mikroelementów. Naturalne biostymulanty aktywują uśpione mieszki włosowe.

Etap 2:
Aktywowane mieszki włosowe zaczynają intensywnie pracować, a wypadanie włosów stopniowo się zatrzymuje. Cebulki zostają wzmocnione i lepiej zakotwiczone w skórze głowy, co wydłuża cykl życia włosa i przygotowuje je do intensywnego wzrostu.

Etap 3:
Rozpoczyna się przyspieszony proces odrastania włosów – nawet do 17 razy szybciej niż naturalnie! Nowe włosy rosną gęste, grube i mocne, a fryzura staje się wyraźnie zagęszczona i odporna na uszkodzenia oraz czynniki zewnętrzne.
Pierwsze efekty zobaczysz już po 3-8 dniach!
Receptura babci Larysy pewnie do dziś byłaby znana tylko w kilku zakarpackich wioskach, gdyby nie przypadek i… wojna z Rosją. Kiedy zaczęły się bombardowania Charkowa, wiele rodzin musiało uciekać ze swoich domów. Wśród nich była także profesor dermatologii Oksana Hrycenko. Razem z mężem i nastoletnią córką schroniła się w Zakarpaciu, do którego wojna nie dotarła, w domu swojej babci. Okazało się, że starsza kobieta mieszka tuż obok pani Larysy.
„Już pierwszego dnia zwróciłam uwagę na włosy pani Larysy” – wspomina profesor Hrycenko. – Były niezwykle długie i gęste. Jak u młodej dziewczyny, a przecież pani Larysa ma ponad 70 lat! Z ciekawości zaczęłam z nią rozmawiać. Opowiedziała mi historię swojej babci i ziołowej mikstury, którą od młodości stosuje na skórę głowy. I tak oto, zupełnie przypadkowo, w niezbyt miłych wojennych okolicznościach, trafiłam na skarb!”.
Profesor Hrycenko przez lata swojej pracy spotkała tysiące pacjentów cierpiących z powodu utraty włosów: „Przychodziły do mnie kobiety po ciężkich chorobach, które mówiły, że najtrudniejszy był moment, kiedy traciły włosy i w lustrze nie poznawały samych siebie! Widziałam też wielu mężczyzn, którzy przez łysienie tracili pewność siebie”.
Kilka miesięcy później profesor Hrycenko wyjechała z rodziną do Niemiec. Tam znalazła pracę w Berliner Institut für Dermatologische Forschung (Berliński Instytut Badań Dermatologicznych). W niemieckim laboratorium udało jej się odtworzyć recepturę pani Larysy. Przeprowadziła testy z udziałem 113 osób.
W badaniu wzięło udział 78 kobiet i 35 mężczyzn w wieku od 21 do 68 lat. Były wśród nich kobiety po porodzie z nasilonym wypadaniem włosów, osoby cierpiące na łysienie androgenowe i plackowate, a także osoby, które utraciły włosy w wyniku różnych chorób.

Naturalna kuracja według receptury zielarki Larysy:
U wszystkich uczestników przez 3 miesiące regularnie stosowano odtworzoną ziołową miksturę według receptury pani Larysy. Wyniki zaskoczyły nawet samych badaczy. Już po 3–8 dniach u wszystkich uczestników wypadanie włosów wyraźnie się zmniejszyło lub całkowicie ustało. Po 4–8 tygodniach u badanych pojawiły się tysiące nowych, mocnych włosów, a tempo ich wzrostu było średnio aż 17 razy szybsze niż naturalnie! Po 3 miesiącach nawet kobiety i mężczyźni, którzy latami zmagali się z niemal całkowitą utratą włosów, mieli nowe, piękne włosy!

„Mam włosy, a byłem całkowicie łysy!”
„Od 20 lat byłem niemal kompletnie łysy, mam to po ojcu i dziadku. Kiedy dowiedziałem się, że w Berlinie szukają takich ludzi jak ja, żeby wypróbować na nich nową kurację, zgłosiłem się. Nie miałem nic do stracenia, a udział w testach był darmowy. To trzeba w skórę głowy wcierać. Tak robiłem, nie dowierzając zupełnie, że coś to da. Ale dało, i to jak! Po prostu wyrosły mi nowe włosy! Wystarczyło kilka miesięcy. Nie mam może nie wiadomo jak bujnej fryzury, no ale znów mam włosy!”

„Koleżanki myślały, że perukę kupiłam!”
„Miałam tak mało włosów, że miałam już prześwity na głowie. Stosowałam na to różne rzeczy. Nic nie pomagało, dermatolodzy bezradnie rozkładali ręce. Byłam pewna, że jeszcze kilka lat i będę całkowicie łysa. Wzięłam udział w testach tej nowej kuracji. jest rewelacyjna! Codziennie wcierałam ją w te moje resztki włosów i już po tygodniu zauważyłam, że zaczynają mi włosy rosnąć! Po niecałych 2 miesiącach po moich prześwitach nie było już śladu! Włosy rosły jak szalone! Teraz mam takie jak za młodych lat. Koleżanki w pracy myślały, że perukę sobie kupiłam!”

„Mam włosy do pasa!”
„Całe życie słabe cienkie włosy miałam. Rosły tylko do ramion i koniec. Jak ja zazdrościłam koleżankom, które miały włosy do pasa! Próbowałam wszystkiego. Kupowałam najdroższe szampony, odżywki, tabletki różne, do dermatologów chodziłam. Nic nie pomagało. Jak usłyszałam, że w Berlinie szukają kogoś do wypróbowania zupełnie nowej kuracji na porost włosów, od razu się zgłosiłam. To było jak cud! Już po kilku tygodniach widziałam różnicę. Włosy były gęściejsze, bo przestały wypadać. A potem zauważyłam, że rosną nowe. I to jak szybko! Udało mi się zapuścić włosy do pasa! Po raz pierwszy w życiu mam takie długie!”
Hrycenko opisała ziołową kurację pani Larysy w kilku pismach naukowych i obecnie robi wszystko, aby stała się ona powszechnie dostępna. Ta profesor dermatologii jest przekonana, że ta nieznana dotąd starsza kobieta stworzyła przełomową kurację, która może pomóc odzyskać pewność siebie milionom ludzi na całym świecie!
„Cieszę się, że ta pani profesor wzięła ode mnie tę recepturę. Teraz każda pani będzie mogła wyhodować takie długie włosy jak ja mam! Ja zazdrosna o to nie jestem! Dużo szczęścia wszystkim życzę!” – kończy rozmowę pani Larysa.
W Polsce rozpoczęła się właśnie dystrybucja ziołowej kuracji według receptury zielarki Larysy. Dzięki dofinansowaniu Berliner Institut für Dermatologische Forschung możemy Państwu zaoferować 100 opakowań kuracji… całkowicie ZA DARMO!
Kliknij, aby sprawdzić dostępność darmowych opakowań preparatu >>>>






2867 osób










Olka
Teraz wiem, dlaczego Ukrainki takie piękne włosy mają 😊